Oczywiście na ubraniach i dodatkach, bo to jeden z najpopularniejszych motywów tego sezonu. Religijna moda wkracza z impetem na salony i ulice, wywołując przy tym mieszane uczucia u obserwatorów. Profanacja, czy po prostu nowy trend?

Aktualnie każda szanująca się fashionistka powinna w swojej szafie posiadać choćby malutki pierścionek z motywem krzyża, a najlepiej jeszcze naszyjnik, koszulę, czy też szorty. Zresztą nie tylko krzyż jest pożądany. Można także nosić bluzę z Jezusem, czy witrażem, jakby prosto z kościoła. Dla większości jest to po prostu ciekawy, modny motyw, a nie religijny manifest. W zasadzie co druga modowa blogerka pokazuje tego typu rzeczy w swoich postach, a w końcu to one w dużej mierze kreują trendy i inspirują innych. Prym w noszeniu religijnych kreacji wiedzie najpopularniejsza polska blogerka – Maffashion. Robi to jednak w bardzo subtelny i wyszukany sposób, przez co nie wzbudza aż tak wielu kontrowersji. Przeciwnikom odpowiada, iż nie zwraca uwagi na symbol religijny, a na estetykę i oryginalność swoich ubrań oraz zdjęć.

 

Maffashion

 

                                                                         Alice Point                                                        Movesfashion

Za ciosem poszły również celebrytki, które wprowadziły tę modę na salony. Krzyże na T-shirtach, sukienkach, czy w formie biżuterii to już właściwie norma. Wśród polskich gwiazd jedną z najodważniej i najciekawiej ubierającą się osobą jest Marina Łuczenko. Tego trendu także nie przegapiła i z dumą prezentowała się w bluzce z panterkowym krzyżem, czy też w kolczykach z religijnym symbolem. Światową prekursorką tej  mody jeszcze sprzed wielu lat jest kontrowersyjna Madonna. Natomiast na wybiegach krzyże lansują najwięksi projektanci jak np. Lanvin, Jean Paul Gaultier, czy Emilio Pucci. Na samym końcu tego modowego łańcucha jest oczywiście ulica i zwykli ludzie, którzy zainspirowani zarówno gwiazdami jak i blogerkami, czy magazynami śmiało podążają za tym trendem i z dumą noszą krzyż, niezależnie od swojej wiary czy przekonań, ale po prostu ze względu na modę.

Krzyż noszony jako ozdoba i modny dodatek wzbudza duże kontrowersje, a już zwłaszcza w naszym kraju, gdzie jego symbolika jest tak ważna i często nadużywana. Należy pamiętać jednak, iż moda rządzi się swoimi prawami i nie zawsze trzeba podchodzić do niej aż tak serio.  W rzeczywistości nie chodzi przecież  o wzbudzanie sensacji czy prowokowanie, lecz o pokazanie własnego stylu i wyrażenie siebie.  

 Fot. marina-luczenko-officialblog.blogspot.com; vogue.com

Martyna Nawrot

 

co myślisz?